pep.zone
Welcome, guest. You are not logged in.
Log in or join for free!
 
Stay logged in
Forgot login details?

Login
Stay logged in

For free!
Get started!

Mobile Blog


beata9.pep.zone

Zagubiona cz.2

11.09.2010 05:53 EDT
- to co otwieramy! -Ok,a masz korkociag? -K... nie pomyślałam o tym - czekaj mam metalową spinke do włosów, spróbuje go nią wepchnąć do środka (...) - nareszcie, już boli mnie ręka,wywal ten odkruszony kawałek do kibla i splucz - K... przecież to korek,no to sobie popływa ,ciekawe czy sprzątaczka zauważy. Usiadły na podłogę i zaczęły brać po dużym łyku,raz jedna,raz druga. Nie przeszkadzało im mało przyjemne miejsce ani kawałki pokruszonego korka, które musiały co chwilę wyciągać z ust. Litrowa butelka szybko się skończyła,ale była jeszcze druga. Czas szybko uciekał, humor dopisywal. -Takie lekcje to rozumiem. Dzwonek na przerwę. Ludzie zaczęli się odbijać o zamknięte drzwi toalety. Umówiły się,ze jedna z nich będzie krzyczeć:,,zajęte!". Jedna dziewczyna okazała się wyjątkowo uparta, na chama pchala się właśnie do tej kabiny. W końcu nie wytrzymały i obie razem wykrzyknęły te swoje ,,zajęte!". Tamta najwyraźniej się zdziwiła słysząc dwa damskie głosy i szybko się oddaliła Bóg wie co sobie myśląc. -O której wracamy do domu? -Jak najpóźniej. -Nasze lekcje już się skoczyły. -I tak moi starzy nie zauważą,ze mnie nie ma,jakbym znikła na tydzień też by nie zauważyli. -Ty to masz dobrze. -Chyba nie wiesz co mówisz. -No to jedziemy ostatnim autobusem, a ja jak zwykle wymysle jakąś bajkę dla moich starych. -Ok, najchętniej wcale nie wracalabym do domu. Czas naprawdę szybko mijał. W drodze na dworzec kupiły jeszcze po piwie i usiadły na ławkę pod jednym domkiem wielorodzinnym. Jak się później okazało,było to akurat pod oknem wychowawcy. Miały szczęście do takich sytuacji. (...)Wsiadła do autobusu. Znów uważnie obserwowała każdy dobrze znany szczegół po drodze,takie głupie przyzwyczajenie. Idąc z przystanku do domu spotkała sąsiada, żartobliwie przezywanego seksuologiem. Innych tematów nigdy z nikim nie podejmował.
Rzucil na nią tym swoim oblesnym spojrzeniem, nienawidziła tego. Chciał coś powiedzieć,ale urwała mu - spiesze się! i pobiegła do domu. Cdn


This page:




Help/FAQ | Terms | Imprint
Home People Pictures Videos Sites Blogs Chat
Top
.